środa, 29 sierpnia 2012

Photo challenge #29

 Nadmiar

Dziś tak troszkę inaczej. Pewnie się zastanawiacie, co jest na zdjęciu obok Mili...
Wytłumaczę wam zatem.Jakiś czas temu postanowiłam zrobić porządek w moich tkaninkach. Jak wiecie (albo nie), moje ubranka powstają w przeważającej części z używanej odzieży.
 Używana odzież posiada przeróżne nogawki, rękawki, kołnierzyki i kieszonki, które zajmują sporo miejsca w szafce a pożytek z nich marny. 

Elianka postanowiła więc wszystkie te ogonki przetworzyć i powycinać z nich gotowe części bluz. Cięłam, składałam, przyprasowywałam naprasowanki, znowu cięłam, wywalałam ścinki... Trzy dni mi to zajęło. Każdy ogonek wycinałam jak najekonomiczniej. Przody, tyły, rękawki....

No i mam efekt. 
ZDECYDWANY nadmiar. Kiedy ja to wszystko zszyję?







Na koniec łapcie zdjęcie Milu, bo ładnie dziś wygląda, mimo iż rozczochrana :D


22 komentarze:

  1. takiego nadmiaru tylko pozazdrościć!ależ sterta! Mila każdego dnia w roku będzie mogła nosić nowa bluzę!
    naprawdę Cie podziwiam, co za osobowość, u mnie materiały walają się latami i nigdy ich nie ruszę. znając życie, szybciutko się z tym uwiniesz! jestem bardzo ciekawa jak będą wyglądały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, dzięki, ale to pochwała mocno na wyrost :) Uporządkowałam tylko "bluzowe" dzianinki a i tak wczoraj poszłam do lumpa i przywlokłam jakieś grochy i paseczki...

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ale duuużo bluz będzie - fajnie :D

      Usuń
  3. Kiedy to to wszystko uszyjesz (?) :))
    Na 3. zdjęciu wygląda NIEZIEMSKO !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, wspaniały nadmiar, tylko, żeby jeszcze tak tego czasu mieć w nadmiarze ;)
    Mila wygląda cudownie we fryzurze out of bed ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ` Wygląda przesłodko na ostatnim zdjęciu. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mila wygląda w dzisiejszej stylizacji fantastycznie! Z resztą ona zawsze świetnie wygląda :D A te bluzy będą może na sprzedaż? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, na ebayu, ale aktualnie nic nie wystawiam bo w sobotę wyjeżdżam na wakacje ( ha! wszyscy już byli, teraz JA! niach niach)

      Usuń
  7. Wow.... Podziwiam za zacięcie. Ja wszystko trzymam w wielkiej wiklinowej skrzyni, juz mi sie wylewa, wiec tylko noga upycham, zeby sie zamknela. Gorzej, jak chce cos znalezc :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozytywny jest taki nadmiar:) a Mila jest jak zwykle cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Juz nie mogę sie doczekać tych wszystkich bluz *-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mila na ostatnim zdjęciu wygląda uroczo♥ Na nadmiar twoich bluz nie można narzekać, są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A czy Mili zdarza się wyglądać nieładnie? Bo jakoś sobie nie przypominam;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja uwielbiam Milkę, ona jest takim cudnym rudaskiem :3
    No, no czekam na efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  13. pozazdrościć takiego NADMIARU!!! Mila jest taka śliczna,kiedy ma takie pokudłane nieco włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym umieć tal szyć :)Może jakaś podpowiedź jak taką bluzę zrobić ?
    Oczywiście nie musisz tego robić , to tylko prośba :)

    Kasia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie szycie naprawdę nie jest trudne.
      Emigrantka zrobiła super tutorial na bluzę, nic dodać nic ująć:
      http://dollsbyemigrantka.blogspot.com/2012/06/kursyjak-zrobic-wykroj-i-uszyc-bluze-w.html

      Usuń
  15. super pomysł wykorzystam
    ale dziewczyny dostaną prezenty po jednej furze ubrań
    Super
    Elianko a mogła byś zrobić jakiś post o szyciu takich prześlicznych ubranek będę wdzięczna
    Pozdrawiam Ewelle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co konkretnie Cię interesuje? Emigrantka wyczerpała temat bluz i sukienek, Bovary - rajtuz, nie wiem co mogłabym dodać w tym temacie :)

      Usuń
    2. Coś od siebie to co umiesz i lubisz a elianko nie wszyscy zaglądają na ich blogi :)

      Usuń
  16. Hello from Spain: Mila will be able new clothes every day. What envy! . Keep in touch

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania wszystkich! Bardzo by mi było miło, gdyby każdy się pod swoim komentarzem podpisał. Anonimowe komentarze, nawet te przemiłe, nie sprawiają tyle radości, bo nie wiadomo, do kogo się uśmiechać. Bardzo dziękuję!

Obserwatorzy