Dzisiejszy dzień był cudowny <3
Ja, mój ślubny oraz plastikowa ekipa wybraliśmy się w odwiedziny do G
ałagutka :*
To była fantastycznie spędzona niedziela. Zostaliśmy ugoszczeni, rozpieszczeni i jeszcze pooddychaliśmy świeżym powietrzem i ponapawaliśmy się cudną przyrodą.
Zdjęcia z naszego trzygodzinnego spaceru - pleneru pokaże Wam jutro, pewnie Agata też to zrobi, a dziś teraz na szybko tylko fotki z Gałagutkowego Raju, żebyście mogli poczuć klimat spotkania i pozazdrościć nam troszkę.
Część zdjęć robiłam ja a część mój mąż.
Niedzielna wizyta rozpoczęła się pewną dozą nieśmiałości - nie wszyscy się jeszcze znali.
Mila musiała wyprzytulać Blu.
Niektórzy się dopiero zapoznali...
Wywierając na innych niezapomniane wrażenie ( cdn. hłe hłe)
Niektórzy odświeżyli znajomość ;)
Potem towarzystwo się przebrało i poszliśmy na długaaaaaśny spacer. Fotki ze spaceru jak wspomniałam zaprezentuję Wam jutro. Po powrocie i po smacznym obiedzie młodsze dziewczynki wzięły przekąski i siadły do plotek.
Tylko we dwie, ponieważ starsze ucięły sobie drzemkę...
A drzemka była konsekwencją pewnego wielce nieodpowiedzialnego zachowania. Co by tu mówić - Fenn i Mila zdecydowanie schodzą na złą drogę.
Oj dziewczyny, dziewczyny... pić to trzeba umieć!
Na koniec szczypta perwersji ;D
Agatko dziękujemy!!!