niedziela, 3 czerwca 2012

Bardzo kameralny meet

Bardzo kameralny - bo dwuosobowy.
Spędziłam dziś cudowne popołudnie z Maveriką i kilkoma lalkami z jej gromadki. Dostałam cudny taborecik i sadzonkę plastikowca, ale to pokażę Wam oddzielnie :)
Godziny mignęły jak minuty, a my tylko o jednym :D Ludzie dziwnie na nas patrzyli dopiero jak zaczęłam pełzać po podłodze knajpki, szukając lepszego kadru. Poza tym nie wzbudzałyśmy jakichś większych emocji :D
Wiem, że nie chcę jednej z lalek, które myślałam, że chce. Za to wiem, że bardzo chcę taką,  na którą wcześniej nie zwróciłam nawet uwagi...



Nasze dziewczyny też nie mogły się nagadać. Tu z moimi dziewczynami blondyneczka Momoko.


To moje nowe love - Tonnerka. Kiedy wzięłam ją do ręki, nie powaliła mnie - jest duża i bardzo ciężka, konkretna, taka może nawet.. toporna?

Ale ją rozebrałam i - przepadłam. To ciało...... 


 Haidi - ależ ona malutka. I cała ruchoma. Jest jeszcze drobniejsza niż Nane!

Momokowe butki <3

Po obejrzeniu, obmacaniu i poczesaniu Blythe, wiem, że to nie to. Ale jakie ma cudne włosy!


Na koniec foto grupowe :)

I bonus :D

The Ring Blythe



Maverika, dziękuję Ci bardzo bardzo bardzo za spotkanie i czekam na następny raz!

24 komentarze:

  1. Fajnie , szkoda,że taka odległość nas dzieli ehh.... a jesli chodzi o lalki to planujesz kolejny zakup? :> hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Do dziś nie planowałam... a teraz sama nie wiem. Na cóż mi tonnerka.. ale te suknie, ta bielizna, na tym ciele <3 muszę to przemyśleć póki dolar wysoko stoi, bo jak spadnie... to ja już muszę WIEDZIEĆ

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie świetne spotkanie :) Zazdroszczę, sama bym się na takie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę i szkoda, że nie mogłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem na pewno się uda!

      Usuń
  5. fajne spotkanko ;) Blythe do mnie nigdy nie przemawiały i chyba nigdy nie przemówią - są zbyt specyficzne i trzeba to lubić - a zdjęcie z charakteryzacją na Blythe Ring - pasuje do niej jak ulał - bez obrazy za posiadaczy tych lalek ale one takie "złe" są... brrr jakby z horroru ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdrosze spotkania :) A przez tytuł wpadłem żeby zrobić Meeta przez Skajpaja XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Do mnie też Blythe nie przemawiają. Ani grama sympatii w nich dojrzeć nie mogę :( Za to Tonner to już inna bajka, Cami bym chciała mieć...
    Zazdroszczę spotkania lalkowego, mnie się marzą choćby zakupy lalkowe z osobą, która w pełni zrozumie moje zachwyty nad Barbiochami i jeszcze poszukać rzeczy dla lalek pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie tak móc się spotkać i polalkować:)
    Mnie osobiście Blythe też nie przekonuje. Ale tonnerki całkiem, całkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. LOL, the last photo does look like something from The Ring! Kinda spooky.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję udanego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super!!! Zazdroszcze Wam tego spotkania :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. I znow musze napisac,ze zazdraszczam jak nie wiem!!!!!Ja sama tu jestem jak palec drwala :/
    Ja na Tonerke tez sie mierze od dosc dawna nie mialam nigdy w reku a wiem,ze to byloby cos co bardzo bym polubila.Wciaz czekam na zakup mojej upragnionej Ellowyne:] Fajnie jest tak moc zmacac rozne lalki,latwiej uniknac rozczarowania przy kolejnym zakupie:]

    OdpowiedzUsuń
  13. super tak spotkać się z kimś,kto dzieli naszą pasję :)zazdroszczę szczerze!

    A Ring Blythe jest przerażająca!Teraz już wiem napewno,że to nie "moja bajka"!!! mam nadzieję,że śnić po nocach mi się nie będzie!hehehehe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ohhh jak super, Tonnerka jest boska , sama chcę jedną kupić bo mam nie używaną bieliznę dla Tonnerki ^^
    zazdroszczę spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałąbym tam być :D, jak dostanę już swojego Dala to zorganizuje meet z okolic Krakowa, sama jestem ze Skawiny, małe miasto ale produkuje ciasteczka Balshen.


    The Ring Blythe, przerażająca, jakoś mnie odpychają te lalki ale jednak mają ten swój mroczny urok ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem jak to się dzieje, że jestem odporny na inne lalkowe wirusy. Miałem już w rękach wszystkie możliwe lalki i nic....
    Jedynie powstał nowy szczep Barbie i poza TNT pokochałem jeszcze Model Muse, ale to jednak wciąż Barbie Mattel...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. ` Ostatnie zdjęcie jest genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Meeta wam dziewczyny zazdroszczę :D a tobie Elianko możliwości "zmacania" Blythe :D ciekawe jakie byłyby moje wrażenia :D
    Ja do Tonnerek jednak uczuciem nie pałam...

    OdpowiedzUsuń
  19. To cały urok meetów ;) że można zmacać czyjeś lalki i upewnić czy to jest właśnie to... W taki sposób zamówiłam Pullipkę, bo przepadłam po tym jak wziełam ją na ręce. Gdy musiałam w końcu oddać prawowitej właścicielce, to normalnie czułam jakby kawałem mnie zabrakło :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Meet się udał :D. Blythe nienawidzę- nie wiem czemu. A Tonnerki są zaje ^^.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hello from Spain: congratulations on the success of the meeting. It is a pity that my dolls live so far away. Sure would like to attend your meeting. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cuuudne zdjęcia - doskonale oddają niemal magiczną atmosferę takich spotkań :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również dziękuję za sympatyczne spotkanie :-)
    Kiedyś na nieco większym zjeździe zobaczyłam Momoko i przepadłam. Takie imprezy powinny być sponsorowane przez producentów lalek ;-)

    PS Protestuję przeciw zrobieniu upiora z mojej Blythe! Naprawdę nie jest mroczna...

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania wszystkich! Bardzo by mi było miło, gdyby każdy się pod swoim komentarzem podpisał. Anonimowe komentarze, nawet te przemiłe, nie sprawiają tyle radości, bo nie wiadomo, do kogo się uśmiechać. Bardzo dziękuję!

Obserwatorzy