Spędziłyśmy dziś cudowny dzień w towarzystwie Gałagutka i jej dziewczyn. Och było bardzo lalkowo i bardzo intensywnie! Pierwszy raz miałam okazję zmacać Pullipa innego niż mój własny. Fen jest cudna, a jakie ma cudowne włosy...! Tylko gładzić i gładzić...
Kasia zaskoczyła mnie swoimi możliwościami pozowania. Naprawdę wdzięczna z niej modelka :)
Mila z Fenellą nie odstępowały się na krok, od razu się zaprzyjaźniły.
Nula była powiedzmy to szczerze troszkę z boku dziś. Pestka usiłowała się z nią zaprzyjaźnić,, ale jakoś tak yyy... bezskutecznie.
Za to bez problemu dogadała się z Jagodą.
Uznały że z moją kawą jest coś stanowczo nie tak...
Nie wiem co one mi tam dosypały, ale wesoło mi było bardzo ;)
Po kawie poszłyśmy do parku w dość ustronne miejsce.
Jednak przyszła w nasze "ustronne miejsce" męska drużyna sportowa na trening, co wymusiło ewakuację do... mojego mieszkania :)
Kloszard Mila.
Wesołe gumiaczki od Agaty, dostałyśmy też inne prezenty - ciuszki!
Jutro Wam pokażę sesję zdjęciową Fen, bo nie mogłam się od niej oderwać :D
Agatko, dziękuję za cudowny dzień! Do szybkiego zobaczenia.
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
