środa, 18 września 2013

Niesprzyjające okoliczności przyrody

Wiem, że nie było dawno posta, ale nie zniknęłam znowu...
Niestety Okoliczności przyrody się na mnie uwzięły :/ Od dwóch tygodniu ciągle u nas pada. Niemal bez przerwy. Ciągle jest ciemno.

Jak wiecie, przez większość czasu pracowałam zdalnie, więc mogłam upolować parę fotonów w tzw. Międzyczasie. Teraz to się zmieniło. Nie mam mnie w domu od 9.00 do 17.00. Wychodzę ciemno, wracam ciemno. Nawet weekendy tak mi się układają, że nie mam kiedy zrobić fotek.

Potrzebuję całego słonecznego dnia, żeby zrobić blogowe zapasy, żeby was tak z niczym nie zostawiać na tyle dni :/

Dziś aparat wypluł tylko to, w beznadziejnym sztucznym oświetleniu rano. No ale musiałam :D Operetka przyjechała do mnie wczoraj. Kupiłam ją za grosze na dollsforum. To chyba edycja Roller Maze ( ale głowy nie dam).

Ubrałam ją od razu w ciuszki od Nula :) Generalnie ciuszki szyte na dala bardzo fajnie leżą na monsterkach :)

Spostrzegawczy zauważą, że to już moja druga monsterka. Z nimi jest śmieszka historia, bo ja w ogóle nie umiem się z nimi obchodzić. Nie umiem dać im życia, nie szyję dla nich, nie robię sesji. Traktuję te laleczki bardziej jak... bibeloty :) Lubię na nie patrzeć, wziąć do ręki, poruszać tymi cienkimi rączkami. Patrzenie na ich anorektyczne ciałka sprawia mi przyjemność :)

Uwielbiam jej bliznę i tatuaż <3 Są absolutnie piękne. . Ma natomiast okropne włosy, nie wiem co z nimi zrobić :/

Jak gdzieś jeszcze mi się trafi taka okazja jak ta, to kupię sobie jeszcze Spectrę i Cupid :D 

24 komentarze:

  1. Ja to bym z chęcią zamieniła się w Twoją lalkę i dała się ubrać ;)
    U mnie też szaro i leje.
    Kot mi śmierdzi grzybem i pleśnią od tej wilgoci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ślicznota *.*
    A ciuszki ma genialne, bosko w nich wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczniutka!
    A może włoski wypłukać we wrzątku? Lub umyć z jąkas odżywką?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zjawiskowa Lala :> ... W Pani rękach , prawdziwa modelka.
    Włoski Hmm ... odżyweczka?? I może pomoże! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mu cudne ciuszki *-*

    U mnie też brzydko ;C Dziś tylko wyszło słońce, ale strasznie wieje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten sam problem z pogodą. Ale zdjęcia i tak fajne! A ubranko jak najbardziej pasuje do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Monsterki są świetne, a w tych ciuszkach co ją przyodziałaś wygląda ekstra :)
    U mnie pogoda podobna-ciemno, zimno i leje :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też mam problem z pogodą. Pomarzyć tylko można o ładnym plenerku...:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna jest. A ubranka leżą jakby na nią szyte :D

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie jej w tych ubrankach!u mnie tez od niedawna mieszka Operetta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Operetta jakoś nie podbiła mojego serca, za to kilka innych Monsterek - owszem :)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna!!! A co ci w tych włosach nie pasuje, kolorki czy jakość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Włosy ma krzywo obcięte i takie dziwnie tłuste. Popsikałam je suchym szamponem to zrobiły się matowe i się strasznie elektryzują.

      A kolorki hmm.. połączenie czerwieni, zieleni i czerni do różowej skóry zwala lekko z nóg, ale fajnie koresponduje z makijażem Operetki :)

      Usuń
  13. my froggy stuff na youtube wejdź w którymś odc. pokazuje jak ,,edytować'' włosy :D


    na pierwszym zdjęciu wygląda powalająco reszta... taka sobie :/ rzycze dobrej pogody :D nie mogę się doczekać kolejnego posta :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam na sprzedaż Spectrę :)
    W sobotę zamieszczę na blogu informacje, ale jakby Pani chciała, to Spectra dot dead gorgegous, jest u mnie rok, ale praktycznie w ogóle jej nie ruszałam, tylko kilka zdjęć miała, a tak na półce stała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Eee tam, wcale nie wygląda jak rzecz ;) Nie jest tak żywa, jak Twoje Pulipokształtne, ale to pewnie wina namalowanych oczu i paskudnej pogody. Jak przychodzi mi robić zdjęcia w fatalnym świetle, to zawsze się denerwuję i wychodzą gorsze.
    Jeśli włosy są tłuste i zlepiają się w pasma, to może pomóc puder dla dzieci. Ale jeśli są sypkie i mimo to nieprzyjemne, to wina materiału, z którego są zrobione :< Mam dwie takie, które mimo braku kleju wyciekającego z głowy mają nieprzyjemne w dotyku włosy :<
    Za to Spectra ma mięciutkie i milutkie włosy <3 Pewnie piżamowa będzie tańsza, bo ta seria jest biedniejsza. Jednak lepiej kupować Spectrę samemu, ona ma coś dziwnego z oczami, bo każda lalka wygląda inaczej. Oglądałam kiedyś trzy z tej samej serii i każda patrzyła w inną stronę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś monsterki bardziej do mnie przemawiały, teraz już zdecydowanie mniej, ale i tak mają w sobie coś takiego, że chciałabym jedną posiadac. Jednak ja też traktowałabym ją raczej jako "bibelot" czy uroczy element ozdobny w pokoju niż lalkę, na którą tak poważnie bym szyła, której robiłabym sesje etc.

    Problem z robieniem zdjęc dotyka nie tylko Ciebie..

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię monsterki, ale stanowczo wolę dyniogłowe.
    Operetta jest jednak jedną z moich ulubionych monsterek

    OdpowiedzUsuń
  18. Operetka to moja ulubienica chyba :) a w ciuchach od Nuli wygląda zjawiskowo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie wygląda w tych ciuszkach. tak uroczo na niej wiszą :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest cudna. Włoski może...podetnij pod siebie i odzywke
    ......Ja będę miała pullipa ....Mila 2 urzekla mnie oczami ;* pozdrawiam i czekam na postać

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow fastastic clothes! great photos!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem na blogu Elianki???????????

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania wszystkich! Bardzo by mi było miło, gdyby każdy się pod swoim komentarzem podpisał. Anonimowe komentarze, nawet te przemiłe, nie sprawiają tyle radości, bo nie wiadomo, do kogo się uśmiechać. Bardzo dziękuję!

Obserwatorzy